s1

Witamy na stronie Publicznej Szkoły Podstawowej w Kolnicy!

s3

Wycieczka do Warszawy


01.06

DZIŚ DZIEŃ DZIECKA, DLATEGO SKŁADAM DZIECIOM ŻYCZENIA:
 
Serdeczne życzenia
marzeń spełnienia!
Od pani Joli,
którą bardzo boli,
że przez długi czas
nie widzi Was!
Święto Dziecka dziś,
więc lalka i miś
razem ze mną
chcą dać chwilę przyjemną.
 
Słuchanie słów piosenki "Dziwni goście". Rozmowa na temat piosenki (grupa starsza i młodsza).
 
I. Przyszła do mnie dziś pani Złość.
Krzyczy, że całego świata ma już dość!
Nogą głośno tupie i pięści pokazuje,
brzydkie miny stroi. O! O! O!
 
A za chwilę wszedł wielki Śmiech
i za brzuch się gruby trzyma, ech, ech, ech!
Tak się głośno śmieje, że łzy ze śmiech leje,
i żartuje sobie: he, he ,he!
 
Ref. E e e emocje, tacy dziwni goście,
złoszczą, śmieszą, smucą, straszą nas.
Czy jest na to czas i pora, czy nie czas.
 
E e e emocje, czasem ich wyproście.
Bo i tak powrócą w inny czas,
jeszcze raz i jeszcze raz, i jeszcze raz.
 
II. Potem smutek wpadł, tutaj siadł,
łzy mu kapią z mokrych oczu: kap, kap, kap.
Nic go nie ucieszy i nikt go nie pocieszy.
Smutku, przestań płakać, tak, tak, tak!
 
A na koniec: ciach! Wskoczył Strach!
Trochę boi się wszystkiego, ach, ach ach!
Wielkie zrobił oczy i jak tu nie podskoczy!
Idź już, Strachu, sobie: sio, sio, sio!
 
Rozmowa na temat piosenki:
- o czym jest ta piosenka?
- co oznacza słowo: emocje?
- o jakich emocjach jest mowa w piosence?
- jakie emocje nas "odwiedzają"?
- co się wtedy dzieje?
 
Ćwiczenia poranne (grupa starsza i młodsza).
 
"Wiatraczki" - dzieci obracają się wokół własnej osi z rozłożonymi w bok rękami, w jedną i w drugą stronę.
 
"Spacer raków" - dzieci poruszają się tyłem, w siadzie podpartym, w różnych kierunkach.
 
"Skaczące piłeczki" - dzieci podskakują nisko i wysoko.
 
"Myjemy się po zabawie" - dzieci naśladują mycie poszczególnych części swojego ciała.
 
"Maszerujemy i mówimy rymowankę" - dzieci maszerują po pokoju i powtarzają za osobą dorosłą rymowankę:
My jesteśmy dzieci, my kochamy słońce,
ptaki śpiewające i drzewa szumiące.
 
Słuchanie opowiadania Agaty Widzowskiej "Piłka dla wszystkich" i rozmowa na temat opowiadania (grupa starsza i młodsza).
 
Grupa starsza - książka s. 82 - 83.
Dzieci słuchają opowiadania i oglądają ilustracje w książce.
 
Niepełnosprawny Franek z grupy Ady często śnił o tym, że gra w piłkę nożną. W snach nie siedział na wózku inwalidzkim, tylko biegał po boisku najszybciej z całej drużyny i strzelał najwięcej goli.
- Brawo, Franek! - krzyczeli kibice. 
- To najlepszy zawodnik! - rozlegały się głosy.
Jednak, gdy szczęśliwy i dumny Franek otwierał oczy, od razu uświadamiał sobie, że to był tylko sen, a on nigdy nie zostanie piłkarzem. Patrzył na swoje nogi, którymi nie mógł poruszać, i robiło mu się wtedy bardzo smutno.
Ada przyjaźniła się z Frankiem i bardzo lubiła się z nim bawić. Pewnego dnia zauważyła, że chłopiec jest wyjątkowo radosny. Miał roześmiane oczy i wesoło pomachał do niej, gdy tylko pojawiła się w sali. Dziewczynka była ogromnie ciekawa, co jest tego przyczyną. Może dostał długo oczekiwany bilet do teatru? A może spełniło się jego marzenie o jeździe na koniu?
- Cześć! Nie uwierzysz, co się stało! - powiedział Franek, gdy Ada usiadła przy nim na dywanie.
- Opowiedz.
- W sobotę pojechałem z moim starszym kuzynem na mecz piłki nożnej. Grały drużyny z dwóch różnych szkół. Byłem bardzo blisko i mogłem obserwować każdy ruch zawodników!
- To świetnie. Ja nie przepadam za oglądaniem meczu, ale cieszę się, że ci się podobało - odpowiedziała Ada.
- Mój kuzyn podwiózł mnie do ławki, na której siedzieli zawodnicy rezerwowi. I całe szczęście, bo bo bramkarz skręcił nogę w kostce i trzeba go było zastąpić. Wyobraź sobie, że nagle ktoś kopnął piłkę, a ja ją złapałem!
- Ojej! Zostałeś bramkarzem?
- Nie. Po prostu piłka wypadła poza boisko i leciała prosto na mnie. Chwyciłem ją i rzuciłem z powrotem jednemu z napastników.
- Brawo!
- A wtedy on na mnie nakrzyczał...
- Jak to nakrzyczał? Powinien ci podziękować - zdziwiła się Ada.
- Niestety, nie. Powiedział, żebym się stamtąd wynosił, bo tylko przeszkadzam. A jego koledzy się śmiali i słyszałem, jak mówią o mnie "krasnal na wózku".
- Prawdziwi sportowcy się tak nie zachowują! - zezłościła się Ada.
- Jeden z nich zaczął pokracznie chodzić i wskazywał na mnie palcem, a potem wszyscy śmiali się z moich butów. Chciałbym chodzić, nawet taki wykrzywiony, a ja przecież nie mogę chodzić wcale...Pomyślałem, że piłka nie jest dla mnie.
- Myślałam, że opowiesz mi o czymś wesołym. Jak cię zobaczyłam, wyglądałeś na szczęśliwego, a ta historia jest smutna - stwierdziła Ada.
- Bo jeszcze wszystkiego ci nie opowiedziałem! - uśmiechnął się Franek. - Potem wydarzyło się coś wspaniałego!
Ada była bardzo ciekawa, a Franek opowiadał dalej:
 - Mój kuzyn bardzo się zdenerwował i zdecydował, że zabierze mnie z tego boiska, chociaż mecz rozgrywał się dalej. Kiedy odjeżdżałem, usłyszałem dźwięk gwizdka. Kapitan drużyny przerwał mecz i zawołał wszystkich zawodników. Nie słyszałem, co do nich mówił, ale po chwili dogonił nas, a za nim przybiegła reszta drużyny. Powiedział do mnie tak: "Jako kapitan Niebieskich chciałem cię przeprosić za zachowanie moich kolegów. Oni zresztą zrobią to sami". I wtedy każdy z piłkarzy podszedł do mnie i podał mi rękę. Widziałem, że było im wstyd. Zapytali, jak mam na imię i co mi właściwie dolega.
- To dobrze, bo już chciałam się wybrać z Olkiem na to boisko i im dokopać! - powiedziała stanowczo Ada.
- Chciałaś ich zbić? - spytał zaskoczony Franek.
- Nie, dokopać im kilka goli. Jak się zdenerwuję potrafię kopać tak mocno jak stąd do Krakowa!
- To szkoda, że cię tam nie było - zaśmiał się chłopiec.
Franek opowiedział Adzie ciąg dalszy tej historii. Zawodnicy dowiedzieli się, że chłopiec doskonale zna zasady gry w piłkę nożną, bo razem z tatą ogląda każdy ważny mecz. Zaproponowali Frankowi, żeby został sędzią, dali mu gwizdek i posadzili na honorowym miejscu, z którego miał świetny widok na całe boisko. Od tej chwili chłopiec bacznie obserwował grę, dawał sygnały zawodnikom, a nawet zadecydował o jednym rzucie karnym. Okazało się, że jest bardzo dobrym i uważnym sędzią i nikt nie powiedział o nim "sędzia kalosz", czyli taki, który się nie zna na grze i ciągle się myli.
- I wiesz, co mi powiedzieli na pożegnanie? - zakończył opowieść Franek. - Powiedzieli, że skoro mam niesprawne nogi i nie mogę grać w piłkę nożną, to przecież mam sprawne ręce i mogę grać w koszykówkę. Mój tata dowiedział się, kto prowadzi drużynę koszykarską dla zawodników na wózkach, i od jutra zaczynam treningi. A ja myślałem, że piłka nie jest dla mnie.
- Piłka jest dla wszystkich! - powiedziała Ada. - Zobaczysz, kiedyś przyjdę na mecz koszykówki. Ty będziesz najlepszym koszykarzem, a ja będę piszczała najgłośniej ze wszystkich kibiców.
 
Rozmowa na temat opowiadania:
- co śniło się Frankowi?
- o czym opowiedział Adzie?
- jak zachowywali się chłopcy?
- co zrobił ich kapitan?
- kim został Franek na meczu?
- co powiedzieli chłopcy Frankowi na pożegnanie?
- co będzie ćwiczył Franek?
- jak oceniasz zachowanie chłopców na początku, a jak potem, po rozmowie z kapitanem?
Wyjaśnienie pojęcia "tolerancja".
Tolerancja oznacza cierpliwość i wyrozumiałość dla odmienności. Jest poszanowaniem cudzych uczuć, poglądów, upodobań, wierzeń, obyczajów i postępowania, choćby były całkowicie odmienne od własnych albo zupełnie z nimi sprzeczne. Współcześnie rozumiana tolerancja to szacunek dla wolności innych ludzi, ich myśli i opinii oraz sposobu życia.
- czy chłopcy byli tolerancyjni?
- czy znacie inne przypadki braku tolerancji? (wyśmiewanie się z ludzi o innym kolorze skóry, innego wyznania itp.)
- czy należy wyśmiewać się z kogoś, dlatego że jest gruby, jeździ na wózku...?
 
Grupa starsza - książka s. 82 - 83.
Dzieci czytają tekst znajdujący się pod ilustracjami w książce.
 
Wykonanie pracy plastycznej "Dzieci z całego świata" (grupa starsza i młodsza).
 
Proszę dziecku pokazać, jak wyglądają dzieci o białym, żółty i czarnym kolorze skóry (encyklopedia, Internet, czasopisma, książki itp.).
 
Proszę przygotować: kartkę z bloku rysunkowego, na której ołówkiem będą narysowane trzy koła, mazaki i kredki.
 

Dzieci mazakiem poprawiają trzy koła, rysują na każdym: oczy, nos, usta, uszy. Kredką malują kolor skóry: biały (lekko różowy), czarny, żółty. Mazakiem dorysowują włosy.

pełny HTML | wersja mobilna
[X]

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych.